Karolina Kurpińska w czerwonej sukience nad morzem

ŻYWE · ZA ŻYWE STOI

Karolina

Karolina Kurpińska

Lubię życie, które się czuje.
Nie tylko rozumie.

Ciało · Twórczość · Emocje · Obecność

Skąd to wszystko

Najpierw było
doświadczenie.

Każda z metod, którymi dziś pracuję, najpierw pojawiła się w moim własnym życiu. Najpierw było doświadczenie. Zatrzymanie. Zachwyt. Uwolnienie. Czasem bardzo mocne spotkanie ze sobą. Dopiero później pojawiała się potrzeba dzielenia się tym z innymi.

Nie wszystko, co nosimy, potrafimy nazwać. 
Ale ciało potrafi nam to pokazać.

Z wykształcenia jestem pedagogiem. Od ponad dwudziestu lat pracuję z ludźmi — z dziećmi i dorosłymi. Przez te lata spotykałam się z najróżniejszymi historiami, emocjami i sposobami doświadczania świata.

Ta praca nauczyła mnie przede wszystkim uważności na drugiego człowieka. Pokazała mi, jak bardzo różnimy się od siebie i jak ważne jest, żeby nie próbować nikogo dopasowywać do gotowych odpowiedzi.

Z czasem coraz mocniej czułam, że chcę poznawać człowieka nie tylko przez to, co mówi i myśli, ale również przez to, co czuje, tworzy i czego doświadcza w swoim ciele.

Karolina w czerwonej sukience na drewnianym pomoście w marinie, w tle jachty

Moja droga

Moja własna droga do tego miejsca zaczęła się od ciała — od słowiańskiej gimnastyki kobiet i odkrywania jego mądrości.

Później przyszło malarstwo intuicyjne i Vedic Art, które dokonało we mnie małej rewolucji. Pokazało mi świat bez kontroli, oceniania i ciągłego zastanawiania się, czy robię coś właściwie. Nauczyło mnie tworzyć, ufać sobie, ryzykować i być bardziej autentyczną.

Poszłam za tym dalej. Coraz głębiej — w siebie, w ciało i w to, co zapisane pod jego powierzchnią.

Poznałam Kod Emocji i Kod Ciała Bradleya Nelsona, ukończyłam Szkołę Tantry Mario i Gai Wiśniewskich oraz uczyłam się metody czaszkowo-krzyżowej. Zgłębiałam również uwalniający masaż Powrót do Łona i Yoni Reclamation u Ai June.

Droga Jaguara · Gwatemala

Moja ciekawość prowadziła mnie także daleko poza to, co znane.

Do Indii, gdzie uczestniczyłam w warsztatach tantry. Do Meksyku, gdzie zgłębiałam pracę z Yoni. I do Gwatemali, gdzie podczas dwutygodniowej Drogi Jaguara poznawałam kulturę Majów, uczestniczyłam w ceremoniach i doświadczałam innego spojrzenia na życie, naturę i człowieka.

Każda z tych podróży zostawiła we mnie coś innego. Nowe spojrzenie, kolejne pytania, czasem doświadczenia, których nie sposób od razu ubrać w słowa.

Nie podróżowałam po gotowe odpowiedzi. Bardziej po to, żeby doświadczać, odkrywać i sprawdzać, co jest naprawdę moje. Wychodzić poza to, co już znam, i wracać do siebie z coraz większą ciekawością.

Karolina wśród dwóch gwatemalskich kobiet w tradycyjnych, haftowanych bluzach, na trawie przed białym budynkiemKarolina z zamkniętymi oczami podczas ceremonii okadzania dymem, obok kobiety trzymającej kadzielnicęKarolina i gwatemalska kobieta siedzące na trawie, oparte o kamienny filar wśród ruin
Droga Jaguara.Gwatemala

„Pod tym, co wiemy o sobie, jest jeszcze to, co pamięta ciało”.

Ale najwięcej uczyło mnie samo doświadczenie — własne i to, które przychodziło w spotkaniach z drugim człowiekiem.

Ciało wie, kiedy zaciskamy się ze strachu. Wie, kiedy przekraczamy siebie. Pamięta rzeczy, o których głowa dawno stworzyła już piękną historię. Ale pamięta też przyjemność, swobodę, radość i życie.

Z czasem coraz wyraźniej widziałam, jak wiele ciało pamięta, jak wiele potrafi powiedzieć i jak wiele może się zmienić, kiedy naprawdę zaczynamy go słuchać.

ŻYWE powstało
z tego miejsca.

Od ponad dwudziestu lat towarzyszę ludziom. Zmieniały się narzędzia, ale ciekawość drugiego człowieka pozostała ta sama.

Nie z potrzeby stawania się kimś więcej. Raczej z ciekawości, co zostaje, kiedy pozwalamy sobie być naprawdę sobą.

To, co w Tobie żywe, nie potrzebuje poprawiania. Potrzebuje miejsca, w którym może się pokazać.

Karolina w czerwonej sukience czytająca książkę na plaży nad morzem

Czujesz, że to Twoja przestrzeń?

Zapraszam Cię dalej.

Zobacz, jak pracuję z ciałem, emocjami i twórczością — i wybierz drogę, która dziś Cię woła.

ZOBACZ, JAK PRACUJĘ

Trzy drogi. Jedno miejsce.